Blog założył i prowadzi Andreas Faust w celu znalezienia ujścia dla swej pasji grafomaństwa.
Blog > Komentarze do wpisu

Rozdział 24, w którym będzie o Was, czyli o Wielce Szanownych Czytelnikach oraz o statystyce, komentarzach i obrazkach.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że pisząc bloga zwracam się tak naprawdę do grona najbliższych znajomych. I to też pewnie nie wszystkich, bo przecież ci, którzy mnie dobrze znają i tak doskonale wiedzą, jakie są moje poglądy i zdania na różne tematy. Mimo wszystko wierzę, że czasem tu zaglądają – choćby z czystej ciekawości lub nudów. Nie jednak liczę na to, że czytać to będzie ktoś kto przypadkowo znajdzie tę stronę. Każdy normalny internauta woli przecież obejrzeć trochę dobrej pornografii, czy też kolejnych jakże śmiesznych demotywatorów. Sam bym wolał, szczególnie jeśli miałbym do wyboru wczytywanie się w to, co jakiś grafoman wydalił ze swego umysłu.

Właśnie dlatego bardzo zdziwiły mnie rosnące statystyki wskazujące, że coraz więcej osób zagląda na te jakże grafomańską stronę. W styczniu odwiedziło ten przybytek nudy i smędzenia aż dziewięćdziesiąt osób, co mile mnie zaskoczyło i kazało się zastanowić nad takim fenomenem. Jak rozumiem moi zdeklarowani czytelnicy musieli zachęcić (zmusić?) swoich znajomych by choć przez chwilę zmierzyli się z moimi tekstami. Stąd też te dziewięćdziesiąt wejść. Albo też jakiś miły człowiek nabijał mi statystyki chcąc zrobić prezent na poprawienie humoru. Jeśli tak to dziękuję mu za to i kłaniam się nisko.

Dobra, a teraz na poważnie. Nie, nie jestem na tyle naiwny by sądzić, że liczba czytelników tego gniota będzie rosła. Prawdopodobnie większość z tych, którzy byli tu wcześniej więcej nawet nie zajrzy, ale miło mi, że w styczniu poświęcili odrobinę swego cennego czasu. Nawet jeśli przeczytali tylko pierwsze zdanie to i tak jest to dla mnie jakiś sukces. Jednocześnie bardzo przepraszam za to co tu zastali i za to, że nie jest tak śmiesznie, jak na wspomnianych demotach, czy wyciągamy karteczki.pl. Nie, nie obiecuję poprawy, bo przecież doskonale wiem, że nie jest możliwa. Jestem na tyle samokrytyczny, że mogę tu i teraz przyznać, iż wolałbym obejrzeć co nowego dają na wiocha.pl zamiast czytać takie bzdury, jak te, które właśnie wklepuję.

W związku z powyższym nic się nie zmieni. Podkreślam również dlatego, że dość mam marudzenia na temat tego, iż uniemożliwiłem wpisywania komentarzy. Cóż, wszystkich zainteresowanych proszę by pogodzili się z tym, że nie mam zamiaru modyfikować strony w taki sposób by można było wpisywać tu komentarze. Po prostu Ci, którzy mnie znają mogą komentować wszystko w realnym świecie. Inni, z którymi kontakt mam rzadszy mogą wyżyć się pisząc do mnie na adres poczty elektronicznej, na skrzynkę wiadomości w Facebooku oraz skrzynki wiadomości prywatnych na forach internetowych. Niestety, znajomi znajomych komentować mogą tylko sami do siebie lub tych osób, które znają moje namiary. Nikt nie obiecywał, że w życiu ma się zawsze to co chce się mieć.

Na koniec zostawiłem sobie sprawę obrazków. Otóż, niektórym oprócz braku komentarzy brak również obrazków, czy filmików. Inne blogi mają ich nawet w nadmiarze, więc zawsze można skorzystać z tychże zasobów. Tutaj króluje i chyba nadal będzie królowało słowo. Owszem kusi mnie by wrzucić od czasu do czasu jakąś ilustrację, ale jak na razie udało mi się tego nie zrobić. Czy tak będzie nadal? Chciałbym żeby tak zostało, ale może mnie przekonacie do zmiany zdania?

Pozdrawiam Wszystkich Wielce Szanownych Czytelników i nie zatrzymuję dłużej. Demotywatory przecież czekają!

 

wtorek, 08 lutego 2011, andreas_faust

Polecane wpisy